Pierwsze moje doświadczenia z nurkowaniem, zaliczyłem w czasie służby wojskowej. Jako czołgiści musieliśmy zaliczyć kurs nurkowania, w ośrodku kursy czołgistów. Poszło dobrze, chociaż woda była bardzo zimna i nie wspominam tego doświadczenia nazbyt sentymentalnie. Niemniej jednak zdobyte praktykę, chociaż niewielkie, poznanie sprzętu do oddychania pod wodą, pozwoliły na późniejsze zainteresowanie się wyjazdami nad ciepłe morza, i doskonalenie prywatnych kwalifikacji na kursach nurkowania. Dzisiaj kilka biur turystycznych, jako podstawowe atrakcje, organizowanych wczasów i wycieczek, reklamuje wyjazdy połączone z udziałem w kursach nurkowania, o różnych stopniach rozbudowania. Przewodnik nurkowania, tylko nieznacznie podnosi cenę wyjazdu. Coraz często i w naszym kraju w okresie lata, przeprowadzane są wczasy na których podstawową atrakcją jest wykład nurkowania. Polskie jeziora stanowią elegancką podstawę dla ludzi zainteresowanych eksploracją tych zbiorników wodnych. Osoby fachowo zajmujące się nurkowaniem, mają wielkie sposobów eksploracji Morza Bałtyckiego. W okresie II wojny światowej na Bałtyku zatopiono duże ilości okrętów, statków i podobnego sprzętu, które to wraki do dnia dzisiejszego nie były zbadane poprzez nurków.
