Podsumowanie tego co można znaleść na stronach erotycznych zaczne od samych anonsów. W ostatnim czasie pojawiło się ich najwięcej, przeglądając zasoby internetu trafiłem na stronę z aukcjami na których można było kupić gotowe serwisy erotyczne. Szły jak ciepłe bułeczki, pytanie tylko jak potencjalny użytkownik internetu jest w stanie zarobić na czymś takim skoro wiekszość ludzi szuka wyłącznie filmów i galeri erotycznych. Kobiety reklamujące sie w takich ogłoszeniach bardzo często podają zmyślone numery telefonów aby za jakiś czas z łatwością je zmienić. Kiedyś spotkałem się z opinią, że 30 % zdjęć w ogłoszeniach erotycznych nie należy do kobiet na zdjęciu. Jak sie później okazało moje obawy były potwierdzone i faktycznie wyrywkowo spotykając się z każdą z tych kobiet nie mogłem uwierzyć w to co się tam działo. Połowa lasek ma na różnych serwisach ten sam numer telefonu a na każdym serwisie przedstawia się z inną fotką. To może mieć straszny wpływ na kogoś poszukującego w internecie sex randek. Przecież takie coś może mieć zupełnie przeciwny efekt i można w łatwy sposób stracić naszego przyszłego klienta.
